czwartek, 10 listopada 2016

Wrzuceni do niebytu: Flash

Developer: BattleRocket Entertainment
Wydawca: Brash Entertainment
Rozpoczęcie produkcji: 2007
Planowana data premiery: 2009
Platformy: PS3, X360






Pamiętacie Mark of Kri? Weterani naparzający na PS2 bez problemu przywołają dobre wspomnienie. Dlaczego zaczynamy od tego tytułu? Otóż powstał on w studiu Sony San Diego, którym zarządzał niejaki Jay Beard. Jednak miał on dosyć wielkiego korpo i postanowił iść na swoje. Stworzył nową firmę, BattleRocket. Jej załogę stanowiło właśnie wielu ludzi pracujących wcześniej nad Mark of Kri. Nowo powstały zespół jakoś sobie radził. Ekipa weszła w kooperację m.in. z Namco Bandai, dzięki temu powstał remake Splatterhouse. Jednak nas interesuje współpraca z Brash Entertainment – wydawcy wielu tytułów na popularnych licencjach. 

Smutny początek historii. Art by Roger Robinson
A wszystko zaczęło się od... Watchmen. W BattleRocket akurat trwały gorączkowe przygotowania związane z preprodukcją gry na podstawie nadchodzącego filmu. Sprawą był zainteresowany również inny developer, więc sytuacja była napięta. Nie chciano stracić szansy na cenne zlecenie. Studio pokazało swoje projekty samemu Zackowi Snyderowi, któremu się one bardzo spodobały, dzięki czemu można było zacząć przygotowania do produkcji. Niestety, dwa tygodnie później zadzwonił ktoś z Warner Bros i oznajmił, że ludzie Snydera nie są zadowoleni z zapropowanego kontraktu i muszą przemyśleć warunki współpracy. Wtedy było już wiadomo, że projekt nie ma szans wypalić.

Na szczęście kilka dni później grobową atmosferę przerwał telefon z Brash Entertainment. Rozmówca przedstawił się jako wielbiciel Mark of Kri i gdy usłyszał pogłoski, że jego ulubiona ekipa akurat jest wolna, to nie wahał się zaproponować im stworzenia gry na podstawie dużej komiksowej licencji – Flasha. Wątpliwości dopadły natomiast ekipę z BattleRocket. Nie chcieli oni mieć do czynienia więcej z Warner Bros. (właścicielem DC Comics). Jednak kwestie finansowe sprawiły, że kilka dni później podpisano kontrakt i rozpoczęto pracę nad nowym tytułem. 

Kilka tygodni później ponownie odezwało się Warner Bros. Tym razem byli zdecydowani by stworzyć projekt. Jednak musieli obejść się smakiem. Nie ucieszyła ich wieść o współpracy z Brash i żałowali, że nie poczekano na ich decyzję. Jednak BattleRocket nie miało czasu czekać. Firma nie generowała przychodów, a na utrzymaniu miała pracowników. A Ci choć wcześniej smucili się, że nie będą pracowali nad Watchmen, to stali się o wiele bardziej podnieceni nowym zleceniem. 

Szef firmy, jak i główni programiści byli ogromnymi fanami komiksów. Dlatego spędzili wiele dni na omawianiu projektu. Zebrali wszystkie pomysły do kupy i spędzili miesiąc na układaniu historii i projektowaniu gry. Widząc tą pasję, ekipa dostała wyrazy uznania nie tylko od Brash, ale samego DC Comics. Błyskawicznie zaczęły powstawać projekty budynków, system walki, czy modele postaci. Powstał projekt miasta, w którym biegał Flash. Zagęszczano je ludźmi i pojazdami. A samo DC Comics podsunęło studiu legendarnego pisarza komiksów – Marca Wolfmana. Wszyscy chcieli stworzyć grę, którą pokochają fani. 
Jessi Quick
Jeśli graliście w Viewtiful Joe, to wiecie jakie fajne może być operowanie prędkością. BattleRocket również zdawało sobie z tego sprawę i zaimplementowało rewelacyjnie odwzorowane możliwości speedstera. Prawie skończony kod oferował postaci dosyć pokaźny zestaw ruchów: szybkie uniki, 1000 ciosów, zdolność do biegania wokół ludzi, tak że Ci unosili się w powietrzu, bullet time, a nawet system nieskończonych wielokrotnych uderzeń. Wszystkie te specjalne ruchy miały być zasilane przez pasek speed force. A ten napełniał się podczas biegu. Każde uderzenie pobierało cząstkę speed force. Jej wskaźnik ustawiono tak, by przy maksymalnym wypełnieniu można było użyć wiele drobnych ataków, oraz jeden dewastator. System ruchów oparto na tym znanym z Mark of Kri. Również podczas biegu można było zadać obrażenia poprzez zderzenie się z innym pojazdem lub speedsterem. 


Poza walką, także pokonywanie odległości miało być możliwie najfajniejsze. Flash miał grindować na torach i przewodach. Mógł także rozpędzić się na budynku, co by doskoczyć na drugi dach, a podczas lotu wykonywać akrobacje niczym Tony Hawk. Do tego miały się pojawić specjalne skróty stworzone z myślą o bohaterze, np. w postaci odbicia się od piłki i wskoczenia w otwarte okno lub prześmignięcia się bokiem przez ciasne szpary. Nad miastem unosiły się również drony Cadmusa, które mogliśmy zniszczyć atakami w powietrzu, tym samym blokując wysłanie im sygnału po wsparcie. 

Jedna z grafik, mająca pojawiać się przy przeładowaniu.
Misje miały wyglądać tak, że po usłyszeniu o wypadku w radiu policyjnym, Flash musiał w określonym czasie dotrzeć na miejsce. Żeby jeszcze bardziej utrudnić zadanie, w tym samym momencie miało mieć miejsce kilka incydentów, a gracz ustalałby priorytet. Mało tego, podczas wykonywania misji, np. ratowania ludzi z płonącego budynku, Flash wypatruje samobójcę na dachu. Szybko musi więc przerwać misję, uratować desperata, po czym wrócić natychmiast do płonącego budynku. Same misje miały być różnorodne. Zadania, misje poboczne, fabularne, a nawet walki z bossami. Gracz miał doświadczać co chwila czegoś nowego, tak by nie znudzić się rozgrywką. 

Niestety, w szóstym miesiącu produkcji, wydawca ogłosił upadłość. Był to październik 2008 roku. Produkcja został wstrzymana. W tym momencie gotowy był już system walki. Wielu villainów zostało już oteksturowanych, w tym Capitan Cold, Whether Wizard i Tarpid, a żołnierze Cadmusa właśnie byli animowani. Dopiero co wdrożono system pieszych i ruchu ulicznego. Miasto posiadało masę budynków i obiektów. Właśnie komponowano walkę z bossem – Capitanem Coldem. Pracownicy zarywali nocki, bo wiedzieli, że pracują nad czymś szczególnym. 
Wydawca gry nie zdążył uciec przed upadłością. "Speed is the key" - jak mawiał Harrison Wells. Art by Shane Nakamura.

Jay Beard i jego studio jeszcze jakiś czas walczyli o wznowienie produkcji. Jednak bez powodzenia. Postanowili oni, że zamkną interes i rozpoczynają wszystko od zera. Beard ogłosił, że stworzy zupełnie nowe studio developerskie, na nowych podwalinach. BattleRocket oficjalnie przestało istnieć 3 września 2009. Zdążyło wydać tylko dwie gry: Rise of The Kasai (kontynuację Marc of Kri) oraz Xaolin Shawdown. Slatterhouse zostało dokończone przez Namco. Upadek Brash posiadającego licencję DC Comics, sprawił że nie wydano również gry z Supermanem przygotowywanej przez Factor 5, ale to już inna historia.



Trochę screenów:




Poniżej grafiki przygotowane na potrzeby gry przez Rogera Robinsona.


















Wygląda na to, że Central City nie miało być jedynym dostępnym miastem.




Concept nocnego miasta, przygotowany przez Shane'a Nakamurę:


Natomiast artystka 3D - Helen Rusinoff, opracowała modele postaci Kid Flasha i Szczurołapa.




PS. Jakiś czas później pojawiła się na rynku gra o Watchmenach, nad którą miało pracować BattleRocket. Twór ten doczekał się podtytułu The End is Nigh i jak się domyślacie była to zgniła kaszanka.