sobota, 25 czerwca 2016

Batman: Arkham City

Developer: Rocksteady, WB Games Monteal (WiiU)
Wydawca: Warner Bros. Interactive Entertainment
Polski wydawca: Cenega
Platformy: PS3, X360, WiiU, Windows, Mac, PS4, Xone
Daty premiery: październik 2011 (konsole), listopad 2011 (windows), maj 2012 (GOTY), listopad 2012 (WiiU), grudzień 2012 (Mac), czerwiec 2016 (Remaster)
Wymagania sprzętowe: Windows XP, Vista, 7; dwa rdzenie 2,4 GHz; 2 GB RAM; karta graficzna z 512 MB pamięci; 17 GB miejsca na dysku. 



„Bigger, better and more baddas”, taki powinien być idealny sequel według Cliffa Blesinskiego. Stosowanie tej strategii to prosta, nieobarczona zbędnym ryzykiem droga do sukcesu. Inaczej ma się sprawa jeśli mamy już produkt wybitny, to uczynienie go jeszcze lepszym może okazać się wyzwaniem. Takim objawieniem geniuszu okazało się Arkham Asylum. I by podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej, studio Rocksteady się nie cackało. Wyodrębniło wszystko to co zdefiniowało sukces poprzednika i w myśl maksymy o idealnym sequelu, dało nam wszystkiego w nadmiarze. A lepiej mieć za dużo, niż żeby potem czegoś zabrakło. Tu niczego nie brakuje, a my jesteśmy rozpieszczani do granic wytrzymałości.

W wyniku reformy więziennictwa, rozpoczętej przez nowego burmistrza, Quincy Sharpa, więźniowie z Arkham i Blackgate zostają przetransferowani do nowego ośrodka, zwanego Arkham City. Jest to stara dzielnica Gotham, po części zniszczona w wyniku trzęsienia ziemi. Wielki mur, jak i wyspiarskie położenie w sprawny sposób uniemożliwiają ucieczkę. Skazańcy mogą poruszać się w nim bez przeszkód, jednak nad wszystkim czuwa prywatna firma ochroniarska, TIGER Security. Nadzorcą nowego ośrodka został... Hugo Strange. Nic więc dziwnego, że dzieją się w nim podejrzane rzeczy. 

W Arkham City również zostaje zamknięty jego gorliwy przeciwnik... Bruce Wayne. Panu temu nie pozostaje nic innego jak wezwać Alfreda by przysłał mu kostium co by w pełnym rynsztunku zbadać podejrzane wątki. A tych będzie dosyć sporo. Tak dużo jak wielu przeciwników jest zamkniętych w Arkham. Każdy coś wnosi, czy to w głównej osi fabularnej, czy w jakimś pobocznym zadaniu. Musimy wybadać tu m.in. sprawę tajemniczych postrzeleń, które dokonuje niebywale wyborowy strzelec. Powstrzymujemy też psycholi pokroju Zsasza, czy miłośnika Alicji w Krainie Czarów. Główną maskotką jest oczywiście panna Selina. Drogi dwojga bohaterów często się przecinają. Poczynając od sądu, w którym Two Face wydał na nią wyrok i tylko interwencja Mrocznego Rycerza ratuje ją przed zostaniem Kotką Schrodingera. Panną tą możemy także pokierować osobiście w kilku misjach. 

Warto zakomplementować tutaj także miasto. Obszar Gotham jest pięć razy większy niż w poprzedniej części, jednak nie oszukujmy się, że to dużo. To jeden z najmniejszych sandboxów w jakie graliście, jednak to zupełnie nie ważne. W tym niewielkim terenie wszystko rozmieszczono dosyć gęsto, często na wielu poziomach. To co ukryte przez słońcem jest równie fascynujące... Możemy wchodzić do strategicznych budynków, a w nich są ukryte różne niespodzianki. Przede wszystkim muszę podkreślić, że gdziekolwiek byście nie zaszli, to będziecie pod wrażeniem artyzmu z jakim podeszli twórcy do odwzorowywania architektury miasta. To co zobaczyłem, w moim prywatnym rankingu przebija zupełnie Rapture z Bioshocka

Patrząc na te wszystkie posągi, zdobienia, czy inne drobne detale, czuć historię tej paskudnej, betonowej i przegniłej dżungli. Sam Lovecraft gdyby żył, to mieszkałby właśnie w Gotham. Ze mną po sąsiedzku. I napisałby mnóstwo cudnych opowieści. O takim jednym bandycie co utonął w bagnach, lecz magiczne siły nie pozwoliły mu umrzeć. Ponoć da się go spotkać gdzieś w kanałach, a od czasu do czasu straszy niegrzeczne dzieci i paskudne nietoperze. Jednakże to historia podziemnego miasta byłaby najbardziej fascynująca ze wszystkich. Miasta, które chciało być niesamowite i wyprzedzać swoją epokę, lecz nikt już go nie pamięta. Jednak po co silić się na opowieści z dawnych lat, skoro sami możemy w nich uczestniczyć. Pomimo wszystkich okropieństw jakie miały miejsce w tej aglomeracji, jako gracze wciąż jesteśmy światkami nowych zdarzeń, które dokładają zgrozy do już i tak napiętej degeneracjami kroniki Gotham. 

Dużo by jeszcze można napisać. Jest to już nie najlepszy (wyszedł już sequel), ale wciąż jeden z najlepszych tytułów o Batmanie, którego pozycji nie da się zdetronizować. Produkcja to absolutnie wybitna, wobec której niemiłosiernym grzechem byłoby przejść obojętnie. Jedyną jej wadą może być słabe DLC, starczające na ledwo 2 h. Poza tym cały czas żyjemy w przyjemnej ekstazie. Samo przemieszczanie Batmanem po mieście nas uszczęśliwia. Rozwinięto wątek szybowania na pelerynie, w taki sposób że Nietoperz może fruwać bardzo długo bez dotykania stałej powierzchni. A kiedy już z impetem znokautuje przeciwnika, to resztę wesołej bandy niszczy bez litości. W wolnych chwilach używa swoich gadżetów. A tych mu nie brakuje. Na starcie dostajemy wszystkie znane, później nabywamy kolejne usprawnienia, dające dostęp do nowych miejsc. 

Pobyt Batmana w Arkham City to wyborny okres. Liczba podniet jakich doświadczamy jest tak przeogromna, że ledwo dajemy radę opanować bicie serca. Ilość smaczków przewijająca się na metr kwadratowy jest imponująca. Gorliwi wyznawcy Batmana w pewnością dostrzegą ich jeszcze więcej. Tkliwe zakończenie jest czymś czego się nie spodziewamy, bo to odważny i zaskakujący akcent. Domyka ono całość jako produkt kompletny. To taka kropka nad pytajnikiem...

Ciekawostki:
  • Wydarzenia w grze poprzedzają komiksowe prequele.  Pięcioczęściowe Batman Arkham City oraz składająca się z 58 numerów seria  Batman Arkham Unhinged.
  • Arkham City pojawiło się również w serialu Gotham. Jest to teren zawierający kompleks budynków, w tym tytułowe Arkham.
  • Scarecrow jest jedynym przeciwnikiem Batmana z pierwszej części, który nie powrócił w sequelu.
  • Huntress nigdy nie pojawiła się w serii Arkham, jednak jej istnienie w tym świecie jest zasygnalizowane w wywiadzie jaki przeprowadza Vicky Vale z Quincy Sharpem. 
  • Postacie w grze żartują sobie na temat tytułu: „Co będzie następne? Arkham Coutry? Arkham State? Arkham World?”
  • Do tej ostatniej nazwy również nawiązał Joker. Podczas gali Spike Video Game  Awards w 2011 roku, Joker zdobył nagrodę za „najlepszą postać roku”. Podczas swojej przemowy trzymał folder z napisem „Batman Arkham World Script”, co skomentował: "Whoops, spoilers”. Nie było to prawdziwe ogłoszenie, a żart ze strony twórców. 
  • Posiadacze konsoli Wii U mogą nabyć Batman: Arkham City Armored Edition. Jest to specjalna wersja gry, wykorzystująca kontroler dotykowy, m.in. podczas skanowania otoczenia, czy używania batarangów. Jednak największą atrakcją jest specjalny strój, który zapewnia Batmanowi używanie energii kinetycznej podczas walki. 
  • Słowo-klucz „Sarah”, którego to hasła używa Gordon w rozmowie z pracującym pod przykrywką funkcjonariuszem, jest nawiązaniem do jego żony. Sarah Essen-Gordon była postrzelona przez Jokera w Detective Comics #741.
  • Głos postaci Harley Quinn podkłada Tara Strong. Zastąpiła na tym stanowisku Arleen Sorkin. Tara Strong przez fanów Batmana znana była z podkładania głosu postaci Barbary Gorgon/Batgirl w TASie
  • Troy Baker dający głos Timowi Drake'owi/Robinowi, podkładał głos pod Batmana w grze Lego Batman 3: Beyond Gotham.
  • Gracze po trzech latach znaleźli easter egg w celi Calendar Mana. Gdy przestawimy w konsoli zegar systemowy na datę  13 grudnia 2004 (wtedy założono Rocksteady), to wyświetli nam się pewien komunikat dotyczący sequela. 
  • Nawiązanie do Arkham City znajdziemy także w grze Lego Batman 2: DC Superheroes. Vicki Vale wspomina, że burmistrz miał plany by zbudować więzienie w wydzielonej części miasta, gdzie przestępcy będą mogli się wolno poruszać.