poniedziałek, 14 sierpnia 2017

The Walking Dead: Season 1

Developer: Telltale Games
Wydawca: Telltale Games
Polski wydawca: Techland (wersja pudełkowa - konsole)
Data premiery: 04/2012 (pierwszy epizod), 12/2012 (pudełko)
Platformy: PS3, PS4, PS Vita, X360, XOne, Windows, Linux, OS X, Android, iOS, Ouya, Kindle Fire HDX




The Walking Dead to pozycja rodząca skrajności. Z jednej strony mamy tytuł, który budzi gniew graczy, gdyż wypromował śmierdzący niczym zombiak sposób na sprzedawanie gier w odcinkach. Rozdrabnianie tytułu żeby wycisnąć z niego jeszcze więcej mamony, to zdecydowanie warte potępienia. 5 epizodów, to 5 powodów by sięgnąć do portfela. Jednak z innej perspektywy patrząc, kompletną kopię gry można obecnie dostać na wyprzedażach za śmieszne pieniądze, a warto je wydać, gdyż emocjonalnie pozycja niewiele ustępuje choćby takiemu The Last of Us

Kiedyś wspominałem już o firmie, która znalazła swoją niszę. Traveller's Tales tworzące gry na licencji LEGO od lat trzymają się sprawdzonych schematów. Tutaj mamy podobną sytuację. Telltale nie od razu wpadło na to, by sprzedawać grę w epizodach. Po wielu eksperymentach (wykorzystano m.in. marki Powrót do Przyszłości, czy Park Jurajski), zakup bardziej intratnych licencji i oparcie ich na wypracowanym schemacie, spowodował upowszechnienie gier epizodycznych. Co raz więcej firm chciało oddawać swoje marki w ręce Telltale, oraz co raz więcej korpo postanowiło samodzielnie wykorzystać świeżo upowszechniony model dystrybucji. Przyjrzyjmy się flagowemu produktowi jakim jest The Walking Dead.

sobota, 29 lipca 2017

Assassin's Creed: Templars Volume 1: Black Cross

Scenarzysta: Fred Van Lente
Rysunki: Dennis Calero
Wydawca: Titan Comics
Liczba stron: 128
Data premiery: 03/2016 (#1), 11/2016 (zbiorcze)








Ubisoft rozwija swoją flagową markę w dosyć pazerny sposób, często doprowadzając fanów do płaczu. Jednak jest pole, na którym radzi ona sobie świetnie. Począwszy od tych z Ubi WorkShop, dochodząc do obecnych, wydawanych przez brytyjski Titan. Komiksy sprawdzają się jako wyśmienity nośnik dla serii, na tyle że dostają kolejne historie, tak jak ta która wpadła mi w ręce właśnie teraz. Nie są one niestety wydawane u nas, więc w naszym niegościnnym obcokrajowcom kraju, wizerunek bractwa nie ulegnie szybko ociepleniu. Krytykę szczególnie było widać podczas premiery filmu, gdzie głównym zarzutem stało się wrzucenie za dużo akcji do teraźniejszości. A przecież czasy obecne, w komiksach są równie mocnym akcentem co wspomnienia. 

Przynajmniej tak było do tej pory, bo akcja Templars niemal do końca dzieje się w jednej linii czasowej. I muszę przyznać, że coś może być w tych narzekaniach, bo historia o Black Crossie zdaje się oczarowywać widza od pierwszej chwili. Niezgłębiony świat zakonu, uważanego za ten gorszy, wreszcie stanął przed nami otworem. Nie jest on skrępowany asasynami, tak jak to było np. w odsłonie gry o podtytule Rogue. Skrytobójców w tej historii nie uświadczymy. Są oni co najwyżej wspominani. Mamy więc akcję, pozbawioną elementów mogących przerywać fabułę. A co najważniejsze, mamy dobrze napisanych bohaterów.

piątek, 14 lipca 2017

The Amazing Spider-Man

Developer: Beenox
Wydawca: Activision Blizzard
Polski wydawca: Licomp Empik Multimedia
Data premiery: sierpień 2012, 5 marca 2013 (WiiU)
Platformy: PS3, X360, Wii, WiiU, Windows






Activision zawsze wiedziało, że Spider-Man to taka marka, co nie potrzeba się nad nią napocić, a i tak się sprzeda. Najgorzej było w momencie premiery filmu. Podnieceni fani łatwiej wtedy opróżniali swoje spasione, porcelanowe świnki z ciężko zarobionych pieniędzy. A paskudny Bobby Kotick nawet nie musiał wyciągać po nie rąk - gracze sami wkładali mu papierki do kieszeni. Jak zawsze zresztą. Nic więc dziwnego, że ten pan na początku 2010 roku rzucił tekstem, że ostatnie 5 lat gdy ze Spider-Manem po prostu ssały. Przyczyny tego dopatrzył się w braku otwartego świata, gdzie nasz bohater może swobodnie bujać się po sieci. Wychodzi na to, że The Amazing Spider-Man miał być lekarstwem na całe zło jakie spotkało serię. Czy mu się to udało?

Biorąc pod uwagę ostatni dorobek studia odpowiedzialnego za Spideya, okazuje się, że jakimś cudem Beenox dało radę przeskoczyć swoje poprzednie dokonania. Stworzyło dobrą grę o Człowieku Pająku. Nie idealną, ale wydając na nią pieniądze, będziemy czuli że developer na nie zasłużył, a prowizja jaka trafi do kieszeni prezesa boli trochę mniej. Activision nie ma na koncie ani jednej wybitnej gry z gatunku komiksowego, choć od wielu lat bezmyślnie inwestuje pieniądze w tym kierunku (licencja Marvela, seria Prototype, czy Walking Dead). To o czymś świadczy. Dlatego tym bardziej doceniam, że podległemu studiu udało się stworzyć coś więcej niż kolejną pijawkę powiększającą konto Koticka.